Rozrywka.Goniec.pl > Gwiazdy > Zginął w tragicznym wypadku. Jego żona jest ciężko chora, znany filmowiec był jedynym żywicielem rodziny
Piotr Szczurowski
Piotr Szczurowski 22.06.2024 20:49

Zginął w tragicznym wypadku. Jego żona jest ciężko chora, znany filmowiec był jedynym żywicielem rodziny

Arkadiusz Tomiak
fot. KAPIF

10 czerwca 2024 roku polska kinematografia doznała bolesnej straty. Arkadiusz Tomiak, wybitny operator filmowy, zginął w tragicznym wypadku samochodowym w Lubiewicach, niedaleko Tucholi. Mający 55 lat filmowiec był w drodze na festiwal "Młodzi i Film" w jego rodzinnym Koszalinie.

Nie żyje Arkadiusz Tomiak. Zostawił po sobie żonę i dwie córki

Samochód Arkadiusza Tomiaka został stratowany przez nadjeżdżające z nadmierną prędkością BMW, po czym wpadł pod TIR-a i stanął w płomieniach. Operator filmowy zginął na miejscu, pozostawiając w trudnej sytuacji rodzinę i bliskich. Sprawcą wypadku okazał się 24-latek, który został tymczasowo aresztowany.

Arkadiusz Tomiak był cenionym operatorem filmowym, który zyskał uznanie zarówno w Polsce, jak i za granicą. Do Polskich Nagród Filmowych Orły po raz pierwszy nominowany był w 2001 roku za zdjęcia do filmu "Daleko od okna" Jana Jakuba Kolskiego. Zdobył prestiżowe nagrody za filmy takie jak "Obława" Marcina Krzyształowicza i "Karbala" Krzysztofa Łukaszewicza. Jego prace charakteryzowały się wyjątkową wrażliwością na światło i kompozycję, co przyniosło mu uznanie wśród kolegów z branży.

Śmierć Akradiusza Tomiaka wstrząsnęła środowiskiem filmowym. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne wspomnienia i wyrazy żalu ze strony osób, które miały przyjemność z nim współpracować. Weronika Rosati, która poznała operatora podczas kręcenia filmu "Obława", napisała na swoim Instagramie: "Bardzo smutno słyszeć o odejściu jednego z najlepszych operatorów, z jakim kiedykolwiek pracowałam. Był mistrzem." Borys Szyc, również zrozpaczony stratą, wspomniał: “Myślami jestem teraz z Agnieszką i córeczkami Arka. Nie rozumiem już nic.”

Zbiórka
fot. Instagram: @borys.szyc
Sanah o swoim małżeństwie. Nigdy tego wcześniej nie mówiła

Bliscy Arkadiusza Tomiaka znaleźli się w trudnej sytuacji. Był jedynym żywicielem rodziny

Śmierć Arkadiusza Tomiaka pogrążyła jego rodzinę w głębokim smutku... co gorsza bliscy operatora znaleźli się w ciężkiej sytuacji finansowej, gdyż mężczyzna był jedynym żywicielem rodziny. Żona 55-latka od lat walczy ze złośliwym nowotworem piersi, przez co wraz z córkami, Melą i Mają, znalazła się w sytuacji bez wyjścia.

W obliczu tej tragedii przyjaciele i współpracownicy Arkadiusza Tomiaka zorganizowali zbiórkę pieniędzy, aby wesprzeć jego rodzinę. Jej celem było zebranie 50 tysięcy złotych, jednak szybko przekroczono tę kwotę. Obecnie na koncie zbiórki znajduje się ponad 150 tysięcy złotych, a pieniądze nie przestają płynąć. Wsparcie okazało wiele osób z branży filmowej, a także zwykłych darczyńców, którzy chcą pomóc rodzinie w trudnym czasie.

W opisie zbiórki umieszczonym na stronie zrzutka.pl, można przeczytać wzruszające słowa:

Celem tej zbiórki jest zabezpieczenie środków na życie rodziny i wszystko to składa się na naszą prośbę o wasze wsparcie. Nie przywrócimy Arkowi życia, nie przywrócimy go rodzinie, ale możemy spróbować w minimalnym stopniu zapewnić im komfort finansowy w najbliższych miesiącach - czytamy.

Żona Arkadiusza Tomiaka walczy z nowotworem piersi. Ruszyła zbiórka na bliskich artysty

Pogrzeb Arkadiusza Tomiaka odbędzie się 25 czerwca. Uroczystości rozpocznie msza świętą w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie, a następnie przeniosą się na Powązki Wojskowe. Na prośbę rodziny, zamiast przynoszenia kwiatów, żałobnicy proszeni są o wsparcie zbiórki na rzecz jego żony i córek.

Arkadiusz Tomiak pozostanie w pamięci jako znakomity operator filmowy i dobry człowiek, który miał ogromny wpływ na polską kinematografię. Jego prace będą nadal inspirować przyszłe pokolenia twórców filmowych. Jego tragiczna śmierć jest tym dotkliwsza, że pozostawiła trzy osoby bez jakiegokolwiek wsparcia.

Dzięki inicjatywie przyjaciół i wsparciu społeczności, zbiórka na rzecz jego rodziny przekroczyła oczekiwania, zapewniając im choć częściowe bezpieczeństwo finansowe w najbliższych miesiącach - trudno jednak przewidzieć, co przyniosą dalsze miesiące. Żona zmarłego operatora nadal zmaga się z nowotworem, przez co nie może podjąć pracy.