Rozrywka.Goniec.pl > Gwiazdy > Nicola Zalewski wychodził na boisko, a ona zalewała się łzami. W sieci pojawiło się nagranie
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 25.06.2024 21:07

Nicola Zalewski wychodził na boisko, a ona zalewała się łzami. W sieci pojawiło się nagranie

Nicola Zalewski i Vanessa Rojewska
Fot. Beata Zawadzka/East News/ TikTok @vanessarojek

W ostatnich dniach wiele osób było wyraźnie zaaferowanych tegorocznym EURO 2024. Pomimo tego, że dla reprezentacji Polski zmagania na mistrzostwach już się zakończyły, przeplatane były aferą, którą zapoczątkował influencer Kamil Szymczak. Jego wpis, w którym zasugerował, że Nicola Zalewski rzekomo zdradził swoją partnerkę, obił się szerokim echem w mediach. Teraz dziewczyna celebryty zamieściła w sieci smutne nagranie.

Nicola Zalewski posądzony o rzekomą zdradę

Tuż przed pierwszym meczem, w którym miała wziąć udział reprezentacja Polski, w sieci pojawił się zaskakujący wpis, opublikowany przez Kamila Szymczaka. Zasugerował wówczas, że Nicola Zalewski, który od dłuższego czasu jest związany z włoską pięknością, mógł zbyt mocno spoufalić się z jego dziewczyną.

Wycieczki w góry są spoko... No, chyba że podczas jednej z nich dowiadujesz się o zd... Nico, poinformujesz swoją dziewczynę, co zrobiłeś z moją? - zasugerował influencer.

Wielkie problemy ukochanego Magdy Gessler. Zapadł dotkliwy wyrok

Kamil Szymczak wydał ostatecznie specjalne oświadczenie

Tuż po tym, jak Kamil Szymczak zamieścił w sieci zaskakujący wpis, w sieci zawrzało, jednak zdania były podzielone. Jedni krytykowali Nicolę Zalewskiego za rzekomą zdradę partnerki, inni zarzucali influencerowi chęć wybicia się na domniemanym romansie piłkarza z jego dziewczyną, zaś na Vanessę Rojewską, z którą młody reprezentant Polski miał zbytnio spoufalić się, spłynął ogrom hejtu.

Cała czwórka, choć znalazła się w centrum uwagi, przez pewien czas nie komentowała całego zajścia. Ostatecznie Nicol Luzardi zlekceważyła te doniesienia i wyruszyła do Hamburga, gdzie z zaangażowaniem kibicowała Nicoli Zalewskiemu, co pokazała za pośrednictwem social mediów.

Następnie ciszę przerwał Kamil Szymczak. Zamieścił w sieci obszerne oświadczenie, w którym wyjaśnił zaistniałą sytuację. Zaznaczył, że doszło do nadinterpretacji jego emocjonalnych słów.

Przyznaję, że opublikowanie wspomnianej relacji w emocjach było błędem, a niedopowiedzenie doprowadziło do nadinterpretacji sytuacji, która miała miejsce. To spowodowało falę niezwykle krzywdzących Vanessę komentarzy. Niestety pomiędzy dwójką doszło do zdarzenia, które nigdy nie powinno mieć miejsca. Nie takiego jednak, jakie wykreował sobie Internet. Proszę o uszanowanie prywatności Vanessy - wytłumaczył Kamil Szymczak.

ZOBACZ TAKŻE: Quiz o PRL. Wstydem jest wynik gorszy niż 6/10

Vanessa Rojewska zamieściła w sieci nagranie

Vanessa Rojewska prężnie działa w sieci, gdzie zamieszcza systematycznie materiały i utrzymuje stały kontakt ze swoimi obserwatorami. Tym razem na jej koncie na TikToku pojawiło się smutne nagranie, na którym widać, jak ze łzami w oczach porusza ustami do słów, które padają w “Kamieniach na szaniec” w reżyserii Roberta Glińskiego.

Twardzi jesteśmy… Nie pękamy… Jak kamienie… - możemy usłyszeć.

Influencerka może jednak liczyć na wsparcie swoich obserwatorów, którzy licznie w komentarzach zostawili jej słowa pełna ciepła. Nie wiadomo jednak, czy użyty cytat ma nawiązywać do sytuacji, w której dziewczyna się znalazła, czy był ściśle związany z książką, bowiem do nagrania dodała krótki opis, w którym wspomniała, że słowa, które możemy usłyszeć, pochodzą z “najpiękniejszej lektury ze wszystkich”.