Rozrywka.Goniec.pl > Telewizja > Maria Luiza z "Sanatorium miłości" ujawnia, ile pieniędzy straciła przez show. TVP ją oszukało?
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 10.07.2024 07:58

Maria Luiza z "Sanatorium miłości" ujawnia, ile pieniędzy straciła przez show. TVP ją oszukało?

Sanatorium miłości
fot. kadr z programu "Sanatorium miłości" prod. TVP/VOD

Maria Luiza była jedna z uczestniczek 6. edycji “Sanatorium miłości”. Niedawno kuracjuszka udzieliła szczerego wywiadu, w którym zarzuca produkcji, że ta nie interesuje się dalszym losem bohaterów swojego show. Kobieta wyjawiła, że straciła dużo pieniędzy, co skutkowało drastycznym pogorszeniem jej samopoczucia. Majka nie ukrywa swojego rozgoryczenia.

Maria Luiza jedną z czołowych bohaterek 6. edycji "Sanatorium miłości"

“Sanatorium miłości” doczekało się 6. edycji, które za każdym razem wzbudzały ogromne zainteresowanie widzów. Produkcja ta ukazuje barwne losy uczestników, którzy, choć znaleźli się już w jesieni swojego życia, ani myślą zwalniać tempa. Cały czas marzą o niesamowitych przygodach, a także miłości, która może przyjść bez względu na wiek.

ZOBACZ TAKŻE: Maciej Stuhr przerwał milczenie po śmierci ojca. Cała Polska powstrzymuje łzy

Jedną z uczestniczek szóstej edycji “Sanatorium miłości” była Maria Luiza, przez innych zwana Majką. Kobieta wzięła udział w show z nadzieją na odnalezienie partnera, z którym będzie szczęśliwa. Wcześniej kilkanaście lat spędziła z mężem, niestety pochowała go w 2005 roku. 

Kuracjuszka ostatecznie pożegnała się z programem w siódmym odcinku, twierdząc, że nie jest w stanie zaangażować się w bliższą relację z żadnym z mężczyzn, których poznała w “Sanatorium miłości” i postanowiła wrócić do domu.

Córka Jerzego Stuhra pozostaje w ukryciu. Na co dzień tworzy obrazy, które zapierają dech

Maria Luiza z "Sanatorium miłości" ma duże problemy

Maria Luiza jest dyplomowaną rehabilitantką i fizjoterapeutką. Do śmierci męża, który odszedł w 2005 roku, działała w swoim zawodzie, jednak potem przejęła jego firmę, zajmującą się projektowaniem oraz aranżowaniem ogrodów. Prowadzi ją wraz z koleżanką. Niestety niedawno okazało się, że działalność ta ma pewne problemy, do których przyczynił się udział Majki w “Sanatorium miłości”. Jak jednak przyznała w rozmowie z Plejadą, znała ryzyko, którego teraz zbiera plony. Nie ukrywa jednak, że jest jej ciężko, a problemy w firmie ją przytłaczają.

Nie radzę sobie po odejściu z programu. Idąc do "Sanatorium", zostawiłam w firmie koleżankę z projektem, który nie został dopilnowany, przez co straciliśmy mnóstwo pieniędzy. To było moje ryzyko, które niestety poniosłam  - wyjaśniła Maria Luiza.

ZOBACZ TAKŻE: Norbi zdradzał żony i stracił olbrzymie pieniądze. Fani przez lata nie mieli pojęcia

Majka zdradziła, że kłopoty firmy, które nastąpiły przez jej udział w “Sanatorium miłości” są poważne i ściśle powiązane z kwestiami finansowymi. Kobieta nie ukrywa, że to, co się obecnie dzieje w jej życiu, jest bardzo trudne i bywają momenty, że nie jest w stanie nawet podnieść się z łóżka. Na szczęście tych trudnych chwilach może liczyć na wsparcie swoich dzieci.

Te trzy tygodnie spowodowały, że nie możemy porządnie wystartować, bo mamy problemy finansowe. Wszystko zaczęło się właśnie od występu w "Sanatorium". Jestem w olbrzymim dołku psychicznym i sobie z tym nie radzę. W tej całej sytuacji bardzo wspierają mnie dzieci, ale to przecież ja jestem matką i to ja powinnam im pomagać. Natomiast są takie dni, kiedy zwyczajnie nie mam siły wstać z łóżka - zdradziła.

Maria Luiza ma żal do produkcji "Sanatorium miłości"

Maria Luiza liczyła, że udział w “Sanatorium miłości” odmieni jej życie. Wierzyła, że znajdzie tam swoja bratnią duszę, a dodatkowo rozpoznawalność pozwoli jej na dalsze rozbudowanie swojej zawodowej kariery. Niestety, tak też się nie stało.

Mam żal do telewizji, że podpuściła mnie jak małe dziecko, obiecując bajkowe życie. Miała być konferencja prasowa przed rozpoczęciem programu, były zapewnienia, że produkcja będzie nam pomagać, zapraszać do swoich programów, a teraz się nami w ogóle nie interesuje - powiedziała.

Majka nie ukrywa żalu do produkcji. Rozgoryczona kuracjuszka zdradziła, że miała ogromne nadzieje związane z udziałem w “Sanatorium miłości”, jednak, jak przyznała, teraz produkcja odsunęła się od uczestników.

Ze strony telewizji kompletnie nic się nie dzieje, zero zainteresowania. Uwierzyłam im, otworzyłam się w programie i dałam z siebie wszystko - opowiadałam bardzo szczerze o wielu intymnych sprawach, a wpadłam tylko pod lodowaty prysznic - wyjaśniła Maria Luiza.

Majka zdradziła także, że jakiś czas temu poprosiła produkcję o pomoc, jednak ta miała zostać jej odmówiona. Kuracjuszka twierdzi, że odmowa miała być spowodowana brakiem pieniędzy.

Czuję, że jesteśmy im już niepotrzebni. Poprosiłam produkcję o pomoc, ale mi odmówiono. Usłyszałam, że TVP nie ma pieniędzy, a przecież przygotowuje kolejną edycję "Sanatorium", organizuje castingi. Umowa była zupełnie inna. Po rozmowie się popłakałam, bo dostałam kopa w tyłek. Telewizja zachowuje się wobec nas bardzo nie fair - powiedziała Maria Luiza w rozmowie z Plejadą.