Rozrywka.Goniec.pl > Gwiazdy > Mało kto wie, że Michał Probierz przed laty trafił do niemieckiego aresztu. Co zrobił?
Patryk Idziak
Patryk Idziak 17.06.2024 09:03

Mało kto wie, że Michał Probierz przed laty trafił do niemieckiego aresztu. Co zrobił?

Michał Probierz
fot. KAPiF

Michał Probierz zwraca na siebie uwagę sposobem, w jaki motywuje piłkarzy do gry, a dodatkowo tym, jak prezentuje się podczas meczów. Trwają Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2024, których gospodarzem w tym roku są Niemcy, a przy tej okazji głośno zrobiło się o przeszłości selekcjonera. W jaki sposób Michał Probierz trafił do niemieckiego aresztu?

Michał Probierz zaczynał karierę jako piłkarz

Michała Probierza wszyscy doskonale znają z roli selekcjonera reprezentacji Polski. Jego klubowa kariera trenerska również była na świeczniku, dzięki zdobytym tytułom. W sezonie 2009/2010 z Jagiellonią Białystok zdobył Puchar Polski, a później Superpuchar Polski. Ten sam sukces powtórzył z Cracovią w sezonie 2019/2022.

Jego kariera zaczynała się jednak klasycznie, od grania w piłkę. Karierę seniorską rozpoczął z Ruchem Chorzów, a zakończył w Widzewie Łódź z powodu silnej kontuzji.

Kim jest żona Jana Bednarka? Trudno uwierzyć, czym się zajmuje

Niemcy miały być przepustką do kariery. Michał Probierz niespodziewanie trafił do aresztu

Michał Probierz był gościem w jednym z odcinków talk-show Kuby Wojewódzkiego. Tam opowiedział swoją zaskakującą historię o tym, jak za namową agenta wyjechał do Niemiec, by wziąć udział w testach. Nie było to dla niego miłe przeżycie.

Miałem historię, że w wieku 16 lat jeden agent chciał mnie namówić, żebym wyjechał do Niemiec. Trzeba było wtedy przekraczać granicę polsko-czeską, co zrobiłem w bagażniku, bo nie miałem wizy do Niemiec. Przyjechaliśmy do Niemiec, później do Belgii. Mieszkałem miesiąc i okazało się, że w tym klubie nie do końca jest tak, jak miało być – zaczął Michał Probierz.

Selekcjoner wyznał, że testy nie zakończyły się sukcesem, więc postanowił niezwłocznie wrócić do swojego kraju. Nie był gotowy na to, co się przed tym wydarzyło.

W nocy uciekłem przez okno, miałem kuzynkę w Niemczech i zadzwoniłem, że wracam. Tamten agent postraszył ich policją, powiedzieli gdzie jestem. 23:00, stoję na dworcu i widzę, że szukają kogoś. I tak się okazało, że trafiłem do aresztu, bo gość powiedział, że go okradłem, co nie miało w ogóle miejsca – tłumaczył.

Przekraczał granicę nielegalnie, a więc też nie miał pieniędzy na drogę powrotną. Po 24 godzinach spędzonych w areszcie, Michał Probierz otrzymał bilet na pociąg od niemieckich funkcjonariuszy. Przygoda zakończyła sie szczęśliwie.

Michał Probierz ma wyjątkowe poczucie humoru

Na konferencji prasowej przed meczem Polski z Holandią, Michał Probierz został zapytany o najtrudniejsze wyzwanie w związku ze zbliżającym się spotkaniem.

Najtrudniejsze to ukryć przed wami skład – powiedział rozbawiony.

Michał Probierz ma też sporo anegdot ze swojego życia, które co prawda są niekiedy dosyć drastyczne, ale forma opowieści bardzo je rozwesela. W reakcji na uwagę jednego z widzów w “Kanale Zero”, że trener ma jeden krótszy palec, Michał Probierz podzielił się kolejnymi wspomnieniami.

Wpadłem na pomysł, żeby obwiązać sobie palec sznurkiem. Na sankach zjechałem do rzeki, zahaczyłem o coś i urwałem palec. W szpitalu i tak się cieszyłem, bo komuś obok przyszywali rękę.