Rozrywka.Goniec.pl > Telewizja > Janina z "Sanatorium miłości" nie wytrzymała. Zdradziła fałsz całego show
Elżbieta Włodarska
Elżbieta Włodarska 06.07.2024 20:11

Janina z "Sanatorium miłości" nie wytrzymała. Zdradziła fałsz całego show

Sanatorium miłości
fot. kadr programu "Sanatorium miłości" prod. TVP/VOD

Jedną z barwnych uczestniczek 6. edycji “Sanatorium miłości” była Janina. Seniorka dzięki udziałowi w programie poznała Tadeusza, a widzowie trzymali kciuki za ich dalszą relację. Ta jednak nie przetrwała próby czasu, a dwójka uczestników nie szczędziła sobie uszczypliwości. Teraz kobieta postanowiła zdradzić kulisy formatu.

Relacja Janiny i Tadeusza z "Sanatorium miłości" rokowała na przyszłość, jednak nie przetrwała

“Sanatorium miłości” od samego początku w widzach wzbudza ogromne emocje. Format ten ukazuje przygody seniorów, którzy ani myślą zrezygnować ze swojego szczęścia, bez względu na wiek. Udając się do programu, wierzą, że spotkają tam również swoje bratnie dusze.

W 6. sezonie wśród kilkorga głodnych przygód kuracjuszy pojawili się: Janina oraz Tadeusz. Widzowie dość szybko dostrzegli, że ta dwójka ma się ku sobie, a i sami seniorzy przed kamerami zaczęli snuć wizje na wspólną przyszłość.

Krynica nas złączyła, to będzie nasze miasto. Pamiętasz ten plac, gdzie się poznaliśmy? To była pierwsza taka randka, podczas której trzymałam cię za rękę. Chciałabym, żeby tutaj w Krynicy odbyła się nasza przysięga. Marzy mi się też, aby iskrzyła się u mnie obrączka - mówiła Janina.

Choć ta relacja zapowiadała się rokująco na przyszłość, ostatecznie ich związek niespodziewanie się zakończył, a niegdyś bliska sobie para, później nie szczędziła sobie uszczypliwości.

ZOBACZ TAKŻE: Tomasz Raczek ma teorię o chorobie Celine Dion. Trudno uwierzyć, że to powiedział

Ewa Minge już tak nie wygląda. Dziś jest nie do poznania, fani przecierali oczy

Związek Janiny i Tadeusza z "Sanatorium miłości" zakończył się. Seniorzy nie szczędzili sobie uszczypliwości

Były wielkie plany i nadzieje, jednak wszystko pękło, niczym bańka mydlana. Dlaczego? Janina w rozmowie z portalem shownews.pl zdradziła, że nie udało im się zbudować odpowiedniej więzi, która pozwoliłaby im kontynuować tę rozpoczętą przed kamerami relację. Zaznaczyła również, że trzyma kciuki za mężczyznę, by ten wkrótce znalazł miłość.

Za to Tadeusz podczas rozmowy z Plejadą zwrócił uwagę na pytania, które miał słyszeć od Janiny. Kuracjusz twierdził, że kobieta miała wypytywać go o wysokość emerytury, co w konsekwencji sprawiło, że zaczął powątpiewać w jej szczere intencje.

Nabrałem wątpliwości, gdy zaczęła pytać o wysokość mojej emerytury, mój dom i jego wartość. Podczas krótkich wywiadów powiedziałem wprost, że mam wahania względem niej, bo nie wiem, czy jest zainteresowana moją osobą, czy może moją emeryturą - tłumaczył.

Na jego słowa postanowiła odpowiedzieć Janina, Podczas rozmowy z portalem shownews.pl wyjaśniła, że jest zaskoczona tym, co powiedział o niej Tadeusz. Nie ukrywała rozczarowania jego postawą. 

Jesteśmy w stałym kontakcie. Po finale programu zadzwoniłam do niego i powiedziałam mu, że jestem bombardowana pytaniami o naszą relację i proponuję mu, że będę nazywać ją tylko przyjaźnią - z naciskiem na “tylko”. Bo tak czułam. Odpowiedział mi, że musimy to przedyskutować, jak przyjedzie do Warszawy i tak mnie z tym zostawił. Dzień później powiedział mi, że przyjaźń to dobre słowo, a potem ukazał się ten żenujący wywiad, w którym nazywa mnie materialistką... Czy tak zachowuje się mężczyzna z klasą? - tłumaczyła kobieta.

ZOBACZ TAKŻE: Burza w komentarzach po słowach Blanki Lipińskiej. “Dziwi mnie zaścianek”

Janina zdradza kulisy "Sanatorium miłości"

Choć relacja Janiny i Tadeusza już się zakończyła, to nadal wzbudza zainteresowanie widzów. Teraz kuracjuszka zdradziła kulisy programu, jednocześnie odpowiadając na pytanie dotyczące pocałunków z mężczyzną.

Ale czad, a pamiętasz o całuskach od Tadeusza? - możemy przeczytać.

Seniorka postanowiła odpowiedzieć na zadane jej pytanie i delikatnie uchylając rąbka tajemnicy, zdradziła, co działo się przed kamerami.

Były pozorowane na potrzeby kamery - wyjaśniła Janina.