Rozrywka.Goniec.pl > Lifestyle > Dostała zaproszenie na wieczór panieński, gdy usłyszała o składce, zamarła. ”Wyszłam na najgorszą”
Laura Młodochowska
Laura Młodochowska 07.07.2024 22:30

Dostała zaproszenie na wieczór panieński, gdy usłyszała o składce, zamarła. ”Wyszłam na najgorszą”

wesele
Fot. Unsplash.com/Wedding Photography

Trwa sezon weselny. Oprócz miejsca na tę uroczystość Polacy rezerwują także lokale na wieczory panieńskie i kawalerskie. Koszty organizacji takiej imprezy to często niemała kwota, a życzenia niektórych przyszłych panien młodych mogą znacznie nadwyrężyć portfele jej koleżanek. Jedna z kobiet przyznała, że wyszła na skąpą, ponieważ nie chciała wydać na tę okazję niemałej sumy.

Ile kosztuje organizacja wieczoru panieńskiego?

Wieczory panieńskie wiążą się z coraz bardziej ekstrawaganckimi atrakcjami, za które mają zapłacić nie kto inny, jak przyjaciółki przyszłej panny młodej. Przyjęło się, że to właśnie one zajmują się organizacją imprezy, jednak często zdarza się, że oczekiwania z nią związane często przerastają możliwości finansowe koleżanek. Jak podaje portal WP Kobieta, koszty wieczoru panieńskiego wahają się od 2500 do nawet 12 tys. zł.

Okazuje się, że jeśli nie chcemy wydać zbyt dużej kwoty na ”składkę”, mogą czekać nas nieprzyjemności ze strony innych koleżanek panny młodej. Taka sytuacja przytrafiła się czytelniczce portalu WP Kobieta.

Miałam w wakacje dwa wesela oraz dwa wieczory panieńskie. Na każde wesele muszę dać około 800 - 1000 zł w kopercie od pary. Do tego dochodzą koszty kreacji, fryzjer, dojazd... Nie spodziewałam się jednak, ile będę musiała przeznaczyć na wieczór panieński… – przyznała.

Oto najpiękniejsza kobieta świata. Niebywałe, gdzie pracowała przed wygraną

”Chciałam, żeby moja przyjaciółka miała niezapomniany panieński, ale to przesada”

Pani Monika przyznała, że konflikty pojawiły się już na etapie organizacji wieczoru panieńskiego. Zakładała, że na imprezę będzie musiała przeznaczyć około 200-300 zł. Była w szoku, kiedy usłyszała, ile ”składkowego” wymaga świadkowa. Okazało się, że organizatorka imprezy dla przyszłej panny młodej postanowiła m.in. wynająć prywatnego kucharza, bar z winem i fotobudkę.

Mam wrażenie, że robiła to bardziej dla siebie. Wiem, że moja przyjaciółka marzyła o ślubie w stylu slow life, w wynajętym domku w górach i przy ognisku. Niestety na świadkową wybrała swoją kuzynkę, która miała całkiem inną wizję. I która nie chciała iść na żadne kompromisy – przyznała.

Z początku wszystkie uczestniczki miały wydać po 400 zł. W czasie imprezy świadkowa miała jednak domawiać kolejne usługi, za które przyszło zapłacić na tę okazję kolejne 300 zł.

Naprawdę chciałam, żeby moja przyjaciółka miała niezapomniany panieński, ale to była przesada. Ostatecznie musiałam wydać na wszystko prawie 700 zł, a zamiast się bawić, tylko irytowałam się zachowaniem jej kuzynki, która wypiła chyba dwie spore karafki wina – podsumowała pani Monika.

ZOBACZ: W środku nocy Daniel Martyniuk wydał "oświadczenie". Padły niepokojące słowa o żonie

Miała zapłacić 1000 zł za wieczór panieński koleżanki

Koszty od pojedynczej osoby mogą być jeszcze wyższe. Świadkowa Kasia starała się, aby zorganizować imprezę, która całkowicie sprosta wymaganiom panny młodej. Szybko okazało się, że na taki wydatek nie są w stanie sobie pozwolić inne uczestniczki. Pani Marzena stanowczo zaprotestowała wydaniu 1000 zł za wieczór panieński i zaproponowała tańsze alternatywy, skończyło się awanturą.

Kasia poczuła się atakowana i upierała się przy pierwotnym planie, co doprowadziło do ostrej wymiany zdań. Ostatecznie to ja wyszłam na tę najgorszą, która skąpi na imprezę koleżanki. Nikt nie brał pod uwagę tego, że pochłonie ona 1/4 mojego miesięcznego budżetu – przyznała czytelniczka WP Kobieta.

Słysząc o tym, że koleżanki nie zamierzają przystać na jej propozycje, pani Marzena zrezygnowała z uczestnictwa w imprezie i wzięła udział wyłącznie w weselu.